"Zmierzch nad Stonehenge"



Pod zamyślonym niebem olbrzymie kolumny Jak giganci z zaświatów, wyniosłe i dumne, Rzucają w głąb lądu swoje długie cienie. Plączą się z nimi słońca ostatnie promienie, Gdzieś ponad leci mewa - samotna i szara. Księżyc tli się jak gałąź wyciągnięta z żaru, I wśród tych cieni ciosanych rękami Tytana Tańczą kształty nieludzkie z mgły czarnej utkane. Krwawy księżyc wspina się na nieba strome stoki, Ciemność cofa się wolno i pierzchają mroki. Z moczarów, z szeptem wiatru morskiego przygnany Dudni jazgot posępny, bębnow rytm zapomniany, Budząc duchy samotne co wśród ptaków i węży Drzemią w Celtów ostatniej opuszczonej twierdzy.



Autor - Howard Robert E.



<< powrót