"Twór"



Zrodzony z bólu i krwi. On, z oczami jak pola wrzosu, Ustami jak jarzębina I z krzykiem jak wiatr w drzewach. Jego myśli jak burza. Jak walka Dawida z Goliatem. O Tobie, o Tobie. I o końcu. Widziałem go kiedyś, Jak przechodził ulicą. Niemy, jakby nie żył I równie blady. Pamiętam jak wołał Do Ciebie, do Ciebie. A potem odchodził Tam, gdzie ludzi brak. Na drugą półkulę księżyca.



Autor - Drelichowski Marcin



<< powrót