"Pożarze Pierśny, Płomieniu Ustny..."
Pożarze pierśny, płomieniu ustny, Bezsenne noce, senne poranki! Bądź pochwalony i bądź rozpustny, Uśmiechu wiernej mojej kochanki! Choć, zasypiając, nie wie, że pieszczę, Lecz drga opodal swymi ramiony... Raduj mnie jeszcze i męcz mnie jeszcze, nie, jej biodrami w łożu wyśniony!
-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl