"Maria"



W Marii uległość była dla mnie formą, Z której wywodziłem różne śmieszne figury. Wyrzucone za okno mokły w deszczu fenodormy. Pod dachem zaś mokły w śliny uniesieniu Dwie małe sutki. Dłoń Marii tymczasem gnała mojego sokoła Po dalekich polach chłopięcych perwersji.



Autor - Górzański Jerzy



<< powrót