"Mgła"
Niezręczny anioł wylał z konwi mleko. Zniknęła zatopiona ziemia. Widzący ślepną. Białe laski tracą kontury. Barierę mostu przebija samochód i spada w rzekę, zamienioną w mleko. Przetrzyj niebo - mówi rozgniewany Pan Bóg. - Trzeba mieć do was anielską cierpliwość. Skarcony anioł potknął się o skrzydła, spadł w mleczne morze i stał się człowiekiem.
-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl