"Puściła po stole swawolący wianek..."
Puściła po stole swawolący wianek. "Kto go chwyci pierwszy - ten mój kochanek!" Pochwycił tak ściśle, aż się kwiaty zwarły. "Skąd ty jesteś rodem?" - "Ja rodem - umarły!" "Co się stało wokół, że świat mi się mroczy?" - "To ja własnoręcznie zamykam ci oczy..." "Już mnie nigdzie nie ma i nigdzie nie będzie!"- "Nie ma ciebie nigdzie, bo już jesteś wszędzie"
-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl