"Puściła po stole swawolący wianek..."



Puściła po stole swawolący wianek.
"Kto go chwyci pierwszy - ten mój kochanek!"

Pochwycił tak ściśle, aż się kwiaty zwarły.
"Skąd ty jesteś rodem?" - "Ja rodem - umarły!"

"Co się stało wokół, że świat mi się mroczy?" -
"To ja własnoręcznie zamykam ci oczy..."

"Już mnie nigdzie nie ma i nigdzie nie będzie!"-
"Nie ma ciebie nigdzie, bo już jesteś wszędzie"
-- 
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl



Autor - Leśmian Bolesław



<< powrót