"Most zagubienia"
Bała się zwiędłego liścia ciszy bezwładnego skrzydła nudy martwej muszli pustki Lękała się łoskotu obcych kroków twardych kamieni oczu jedwabnej skóry bezmyślności Drżała przed ołowianym dzwonem samotnych godzin przed szarym mostem zagubienia przed czarną studnią bezradności Czekała na uśmiech po którym mogłaby przejść na drugi brzeg gdzie jest ciepło i kwitnie tatarak
-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl