"Automat"



Gdyby wielka powódź
zalała dom
w którym mieszkam
odchodząc zabrałabym
gliniany dzbanek
na słoneczniki

Myślałabym
Nie zobaczę więcej
pieca
zielonego diabła
śpiącego w kącie pokoju

Nie wrócę nigdy
do domu
w którym jesteś
codziennie
do którego wracam 
codziennie
do którego będę wracała
codziennie
jak precyzyjny automat

Dopóki nie nadejdzie 
powódź
-- 
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl



Autor - Hillar Małgorzata



<< powrót