"* * * [Jakżem szczęśliwy! Jady moją krew przeżarły,]"
Jakżem szczęśliwy! Jady moją krew przeżarły, miercią zagraża mi los bezlitosny!... Daj Bóg, by to sie stało!... Bo umarły... Nie zna udręki miłosnej. Wśród sześciu - z desek - ścian osamotniony Przez wszystkich zapomniany, opuszczony, Wołania sławy nie usłyszę, Nawet twój głos nie wtargnie w moja ciszę!...
-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl