"* * * [Jakżem szczęśliwy! Jady moją krew przeżarły,]"



Jakżem szczęśliwy! Jady moją krew przeżarły,
Œmiercią zagraża mi los bezlitosny!...
Daj Bóg, by to sie stało!... Bo umarły...
   Nie zna udręki miłosnej.
Wśród sześciu - z desek - ścian osamotniony
Przez wszystkich zapomniany, opuszczony,
   Wołania sławy nie usłyszę,
Nawet twój głos nie wtargnie w moja ciszę!...
-- 
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl



Autor - Lermontow Michaił Jurjewicz



<< powrót