"Dziwny wiersz bez zakończenia"



Doliczam do 100 a Ty nie przychodzisz Czekam chwile i chwile czekałam Kłaniam się sąsiadce na ulicy Odbieram telefon tylko po to, By stwierdzić że pomyłka Wywiesiłam klepsydrę na brudnej ścianie, Bo tylko takie są w okolicy A oni nadal składają kondolencje A ja nie płaczę, raz płaczę raz nie I znów się kłaniają i udają współczucie A ja znów się uśmiecham i dziękuję Tylko po to, bo nie wiem po co 7 IX 2002



Autor - Markowska Agnieszka



<< powrót