"Powiedz, że wkrótce"
Powiedz krtani, że wkrótce. I powiedz powiece, tej kołdrze z piaskiem pod nią, księżniczce, nad ranem drażnionej ziarnkiem grochu. (Bo późno: po trzeciej). W... no, to słowo, też na wpół martwe... w \""powiecie"? W powiecie skóry wszyscy znają się nawzajem. Powiedz krtani, że wkrótce. I powiedz powiece. Wieści krążą tu, z ust do własnych ust, powietrze przez magnetofon tętnic przewija nagrane pogłoski: ziarna gromu. Już późno, to przecież prawie świt. Stań w łazience, patrz z bliska na powierzchnię lusterka. Nie w twarz na dnie. W to, co zezna na niej pyłek, rysa szkła. Powiedz krtani. I powiece. Po pierwsze, że już wkrótce. Po drugie - po jeszcze bardziej pierwsze - że całą widzianą na jawie ciemnością ziarnka grobu, choć późno, poprzecie właściwą stronę skóry, tę, gdzie się po wieczne mgnienie skupiło Wszystko znane, nienazwane. Którą? Wiesz przecież. Powiedz krtani. I powiece na tym jej ziarnku globu, za późno: Po trzecie -