"Œmierć"



Mogę zaprzeczyć swym przekonaniom Mogę mogę Ponieważ chcę znać sens wszystkiego Lecz siedzę jak pokonany Jęcząc: Och, jakąż odpowiedzialnością Obarczyłem ciebie, Gregory Œmiercią i Bogiem Ciężko jak ciężko Nauczyłem się - życie to nie sen Nauczyłem się - prawda oszukuje Człowiek to nie Bóg Życie trwa stulecie Œmierć chwilę Się powiesić) I Skoro usłyszysz, jak czerw gałąź wierci, Piosenkę zanuć lub zadzwoń w tymbały; Nie myśl, że formy gdzieś podojrzewały; Nie myśl - o śmierci... II Przed-chrześcijański to i błogi sposób Tworzenia sobie lekkich rekreacji, Lecz ciężkiej wiary, że śmierć - tyka osób, Nie sytuacji - - III A jednak ona, gdziekolwiek dotknęła, Tło - nie istotę, co na tle - rozdarłszy, Prócz chwili, w której wzięła, nic nie wzięła - - Człek od niej starszy!



Autor - Norwid Cyprian Kamil



<< powrót