"Co podle żony nie chciał w niebie sieść"



Chłopu żona umarła, a on rychło potem, I kołatał do nieba, nic nie myśląc o tem. Otworzył mu święty Piotr:"To tobie za ono, Coś mi więc czasem pośćił, będzie """otworzono. Idziż, siądź podle żony!" A ten się nazad precz wrócić chciał. Mówiąc:"Wierzę, iż wilcy - i ci będą w niebie; Ja wolę precz, bo nie chce mieć jej podle siebie".



Autor - Rej Mikołaj



<< powrót