"Samotność powracająca"
Samemu bycie, Karą za życia Jest i być powinno- Jak moje. Dusza wrażliwa Umysł wypełnia, Karą okrutną Samotnością zwaną. W dzień dzisiejszy Po jutrze większą moc, Pokazując boleśnie, Piekieł za życia dostąpion. Dzień i noc czarniejsza, Kolejne mory odkrywając Braku kochanki, Bliskiej jak życie. Nadzieją tylko żyjąc Że kiedyś, że może, Zapomnę, Żyć życiem nowym, Oddychać zacznę, Niczym Bóg ... Zazdrosny o kochanki innej spojrzenie, Bardziej niż życie, Pożądając ją więcej. Tracąc bliskich, znajomych, W pory roku różne, Drzewo liście tracąc, Wyje w niebiosa, By nie krzyczeć golizną, Samotności bliskiej jakże.