"Nowy długopis w swym ręku mam ,"
Nowy długopis w swym ręku mam , I wiem ze w tym pokoju jestem sam , Może i mieszka ktoś ze Mną , Ale to nie wszystko mój kolego . Najwyższy czas wyznać prawdę , A wtedy będę nadal sam , Wiem że kogoś kocham , Ale nie wiem czy ta osoba o tym wie , Bo z miłością nie raz chciałem wygrać , Ale się jeszcze bardziej pogrzebałem , I teraz tylko w mym sercu wrze . Jedną myśl w głowie teraz mam , Dlaczego ciągle jestem sam , Może szczęścia w miłości nie mam , Ale również kolegów Mi brak , Bo woleli inny miłości smak . Pozostaje Mi jedna myśl , Wziąć nóż i pociąć się , Może wtedy ktoś zobaczy Mnie , Jak będę pływał w krwi swej . Do ręki właśnie ten przedmiot przykładam , Błyszczy się okropnie -; ciało me rąbie , Zbawieniem ten nóż dla Mnie jest , A może znajdę inna śmierć , I będzie to powieszenie się . Po ostrzu palcami kieruje , Blask jego oświetla duszę mą , Jednak odwagi Mi brakuje , By przekonać się jaka droga do duszy mej jest . Koniec wiersza tego , Może pójdę spać do łóżka swego , Ale grunt że dzisiaj to zrobiłem , A co to że się bardzo śmiercią swą podnieciłem