"Myśli nieuczesane (niecenzuralne w PRL)"



ˇ Œniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem. ˇ Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowania się w czas olbrzymich upałów. ˇ Konstytucja państwowa powinna być taka, aby nie naruszała konstytucji obywatela. ˇ Okno na świat można zasłonić gazetą. ˇ Wolności nie można symulować! ˇ Biada dyktatorom. Którzy uwierzyli, że nie są dyktatorami! ˇ Nie otwieraj nigdy drzwi takim, którzy je otwierają i bez twego pozwolenia. ˇ Nie opowiadajcie swoich snów. A może przyjdą do władzy freudyści? ˇ W jednych krajach banicja jest karą najdotkliwszą, w innych powinni o nią walczyć co najhumanitarniejsi obywatele. ˇ Wszystko należy poświęcić człowiekowi. Tylko nie innych ludzi. ˇ Spotkałem człowieka tak nieoczytanego, że musiał cytaty z klasyków wymyślać sam. ˇ Stosy nie rozświetlają ciemności. ˇ Bezmyślność zabija. Innych. ˇ I słowo może być kneblem. ˇ Gdy lud nie ma głosu, poznaje się to nawet przy śpiewaniu hymnów. ˇ Im mniejsi obywatele, tym większe się zdaje imperium. ˇ Są urodzeni mężowie stanu – wyjątkowego. ˇ Gdy krzykną: "Niech żyje postęp!" – pytaj zawsze: "Postęp czego?" ˇ Uważajmy! Lekceważony przez nas analfabeta może postawić kropkę nad i. ˇ Waga zagadnienia liczy się brutto. Z nami. ˇ Drogowskazy stoją na miejscu. ˇ "Deszcz pada do góry" przyznał człowiek powieszony do góry nogami. Dopisano: "Zgodnie z prawdą" ˇ Któż pyta tezy i antytezy, czy chcą zostać syntezą. ˇ Miłość ojczyzny nie zna granic cudzych. ˇ Demostenes przemawiał swobodnie z kamykami w ustach. Też mi przeszkoda! ˇ Analfabeci muszą dyktować. ˇ Czy ludożerca ma prawo mówić w imieniu zjedzonych przez siebie? ˇ Były czasy, że niewolników trzeba było legalnie kupować. ˇ Pegazowi wkłada się wędzidła w usta jeźdźca. ˇ Sezamie, otwórz się – ja chcę wyjść! ˇ Z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy. ˇ Pamiętajcie, cena, którą płacić trzeba za wolność, maleje, gdy rośnie popyt. ˇ Burzmy Bastylie, zanim je zbudują. ˇ Po stracie zębów podobno większa swoboda języka. ˇ Triumf wiedzy o człowieku – akta tajnej policji. ˇ I pałka policyjna jest drogowskazem. ˇ Satyrycy, wyzbądźcie się słów, niech mówią liczby! ˇ Spod satyry wyjęte są rzeczy same przez się śmieszne. ˇ Tragizm epoki oddaje jej śmiech. ˇ Materiały historyczne powinny być łatwopalne. ˇ Pozytywnych bohaterów nie musi się tworzyć, wystarczy ich mianować. ˇ Sztuka dydaktyczna to również ta, która o d u c z a myśleć. ˇ O epoce więcej mówią słowa, których się nie używa, niż te, których się nadużywa. ˇ Sztuka idzie naprzód, a za nią strażnicy. ˇ Jak poznać burze dziejowe? Długo jeszcze potem kości łamią. ˇ Głębię można imitować zabarwieniem. ˇ Tam, gdzie rządzi prawo okrutne, lud tęskni za bezprawiem. ˇ Gdy padają głowy, nie opuszczaj swojej. ˇ I krew przelana jeszcze bije. Pulsem epoki. ˇ Pod pałką nawet w bębnie budzi się Muza. ˇ Własna niemoc jest tak niebezpieczna jak obca przemoc. ˇ Marzenie niewolników: targ, gdzie można by sobie kupować panów. ˇ Wymówka ludożerców: "człowiek to bydlę". ˇ W niebezpiecznych czasach nie wchodź w siebie, tam cię najłatwiej znajdą. ˇ Kajdany nie lubią przykuwać uwagi. ˇ Z kącików uśmiechów można obliczyć rozpiętość wolności. ˇ Prawdę trzymają pod kluczem jak najdroższy skarb ci, co ją najmniej cenią. ˇ Œlepej wierze źle patrzy z oczu. ˇ Karłom trzeba się nisko kłaniać. ˇ Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca sie przemycać z kraju do kraju. ˇ Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg. ˇ Więzienia sa trudnym punktem wyjścia. ˇ W swoich słowach zamknął epokę. Mowa o poecie? Nie, o sędzi. ˇ Oto stróż prawa -chroni je tak doskonale, by nikt nie mógł z niego skorzystać. ˇ Œmiał się jedynie w duchu, i to Ustaw. ˇ I bat puszcza pędy, gdy natrafi na podatny grunt. ˇ Bezsenność – choroba epok, w którym ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy. ˇ Satyra nigdy nie może zdać egzaminu, w kolegiach jurorów siedzą jej obiekty. ˇ O, gdybyż los człowieka był jedynie przedmiotem filozofii! ˇ Chcesz śpiewać w chórze? Przypatrz się wpierw pałeczce dyrygenta! ˇ Czasami satyra musi rekonstruować to, co zniszczył patos. ˇ Kanibale wolą tych, co nie mają kośćca. ˇ Czy sztuka ma być zrozumiała? Tak, ale tylko dla adresatów. ˇ Nie muszą mieć wiele do powiedzenia ci, co mogą rozkazywać gestem. ˇ A może mury Jerycha padły od zbytniego dęcia w fanfary wewnątrz tych murów? ˇ Wyznania "Œwiat jest piękny" żądają zwykle ode mnie ci, co mi go obrzydzili. ˇ Œlady wielu zbrodni prowadzą w przyszłość. ˇ Literatura faktu? Niektóre fakty nie życzą jej sobie. ˇ Działanie ucisku zależy od materiału, jedni stają się mniejsi, drudzy więksi. ˇ Był wiernym chorążym. Gdy dzierżył drzewce sztandaru, nie dał sobie niczym odwrócić uwagi, nawet zmianą barw. ˇ Œmiałek: je z ręki tyrana. ˇ Wielkie czasy mogą zmienić pokaźną ilość małych ludzi. ˇ Milczącym nie można odebrać słowa. ˇ Najczęściej tracą wolność ci, co jej pragną. ˇ Donos: Ecce homo! ˇ Słowo trafia wszędzie, ale wyjść mu potem czasem trudno. ˇ Boję się zawsze tych, co żądają rządu dusz. Co robią z ciałami? ˇ Są tacy, co nie mogą zabić człowieka. Muszą go wpierw pozbawić człowieczeństwa. ˇ Spełniają się nasze najśmielsze marzenia, czas już na nieśmiałe. ˇ Niektóre myśli przychodzą do głowy pod eskortą. ˇ Jak najsprawiedliwiej wydać sąd o jakimś państwie? Najprościej – na podstawie jego sądownictwa. ˇ Ludzie są w rękach r z e c z o -znawców! ˇ Dyscyplina sztuki wymaga wolności. ˇ Apel niektórych: "Nie mordujmy się nawzajem!" bywa źle zrozumiany. Żądają jedynie wyłącznego prawa mordowania. ˇ Mimo że ich drogi się rozeszły, szli dalej – jako strażnik i eskortowany. ˇ Nie cierpię filozofów, którzy lubią dzielić włos na czworo na cudzych, żywych głowach, i to przy pomocy topora. ˇ No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi? ˇ Straszny jest oddech epoki, w której go brak. ˇ Pięta Achillesowa ukryta jest często w bucie tyrana. ˇ I z drżenia obywateli rysują się fundamenty państwa. ˇ Nie należy ruszać z martwego punktu kosztem żywych. ˇ Dziwne, przemyca się zawsze prawdę do krajów, gdzie jest niżej notowana. Co za interes? ˇ Biada żywym władcom, którym oddają cześć należną zmarłym. ˇ I wisielcy mogą się chwiać w niewłaściwą stronę. ˇ Napis na pomniku brzmi czasem jak list gończy. ˇ Miał manię prześladowczą, że ktoś za nim chodzi, a to był jedynie pracownik urzędu śledczego. ˇ Czasem kłamstwo tak przystaje do prawdy, że trudno żyć w tej szparze. ˇ Trudno patrzeć przez palce na tych, co nam zasłaniają nimi oczy. ˇ Niósł wysoko sztandar, nie chciał go widzieć. ˇ Fałszywi prorocy spełniają sami swoje przepowiednie. ˇ Gdy despoci wracają do terroru, można spać spokojnie. To żaden podstęp. ˇ Satyryk, który pluje z wiatrem, opluwa własną twarz. ˇ Gdy nie ma się z czego śmiać, rodzą się satyrycy. ˇ Człowiek nie jest samotny! Ktoś go przecież pilnuje. ˇ Gdy na krew padnie trochę łez – jakże różowo. ˇ I zło chce nas jedynie uszczęśliwić. ˇ Torturowali go. Szukali w nim swoich myśli. ˇ Ci, co boją się nagiej prawdy, obdzierają ją ze skóry. ˇ Opozycjonista. Wznosił toasty trzymają puchar w zaciśniętej pięści. ˇ Z zagadnień prawa: do ilu trupów wolno się mylić? ˇ Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. ˇ "Nie lubię chwil wolności – zwierzał się rutynowany niewolnik – zrywają się łączące nas kajdany i człowiek zostaje sam jak palec." ˇ Wzmocnij szmatę pałką, a wielu powie, że to sztandar. ˇ To, co się rodzi martwe, długo nie może umrzeć. ˇ Państwa policyjne nie są zaludnione wyłącznie przez policjantów. ˇ Ów naród żył jedną myślą, co podzielone przez jego liczbę, pozostawiało niewiele w głowie jednostki. ˇ – Przylgnęli do mnie – rzekł Terror o tych, których zmiażdżył. ˇ Ci, którzy noszą końskie okulary, niech pamiętają, że do kompletu należą wędzidło i bat. ˇ Nie zawsze poznasz po wskazującym palcu, w czyim jesteś ręku. ˇ Wolność powinna mieć s w o j e granice. ˇ Wszystko jest kwestią umowy. Niestety nie z nami. ˇ Widziałem marionetki, co zamiast sznurków miały kajdany. ˇ Odpowiedzialność jest wygodna, spoczywa często na takich, co są nietykalni. ˇ Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim istnieniem. ˇ Trudno przyklasnąć tym, co skrępowali ręce. ˇ Nie żądajcie od tego, który ma knebel w ustach, żeby wam o tym powiedział. ˇ Sztuka zaangażowana? Przez kogo? ˇ Dogmatykom niepotrzebny człowiek. Nawet w nich. ˇ Przyłożyli obie ręce do zbrodni. Oklaskiwali ją. ˇ Myśl powinna być głębsza niż sięgnąć może ramię władzy. ˇ Najniższy upadek sztuki – na kolana. ˇ Był na szczycie sławy. Pod butem tyrana. ˇ Żąda pan wolności? Jest pan konserwatystą! Trzeba iść z postępem. ˇ Œlady knebla widoczne są na języku. ˇ W czasach pogardy łatwiej o chwilę dumy. ˇ Powinno się wprowadzić nowy znak przestankowy – domyślnik. ˇ Przemówiłem raz do Wolności. – Nie rozumiem metafor – odpowiedziała. ˇ Gdy coś grozi rozpadem, drutuje się je kolczastym drutem. ˇ Czy aby jestem patriotą? Zależy kto pyta o to. ˇ Inny stan racji, niż racja stanu, inny plan plonu, inny plon planu.



Autor - Lec Stanisław Jerzy



<< powrót