"Markotny limeryk"
Był raz mężczyzna samotny
Co chodził wciąż markotny
Przyjaciele go namawiali
By resztki optymizmu ocalił
A skutek był wręcz odwrotny
Był raz mężczyzna samotny
Co chodził wciąż markotny
Przyjaciele go namawiali
By resztki optymizmu ocalił
A skutek był wręcz odwrotny