"* * * (Czemu mnie z trumny...)"



Czemu mnie z trumny wyciągasz czemu szepczesz kochany...kochany... Trumna z kołysek najpewniejsza. Po co mnie ciągnąć po światłach, po ludziach, po czasach? Mnie tylko trumna potrzebna, dom mój, domowina. Ja już i krzyża nie chcę, nie chcę już krzyża na trumnie. Dawnoż to było, gdy stałem pomiędzy nicością a krzyżem, dzisiaj spod krzyża i z krzyża wołam już tylko nicości!



Autor - Wat Aleksander



<< powrót