"wieczór"
w ciszy pulchniejącej
ozdabiam się
marzeniami świateł
pełnymi
w pokoju niepełnym
światła
marzenia z mchu niespełnialne
paznokciem drapię
bo opuszki już zdarte
i dwie krople do poduszki
spać...
w ciszy pulchniejącej
ozdabiam się
marzeniami świateł
pełnymi
w pokoju niepełnym
światła
marzenia z mchu niespełnialne
paznokciem drapię
bo opuszki już zdarte
i dwie krople do poduszki
spać...