"Dziś dopowiadam"
Wszystko ma swoje powody mniej lub bardziej trafne ta garść włosów którą wiatr kula i siniaki gniewnie odbite słowem nawet strach imitujący szacunek Wiesz tato kiedy biłeś mnie tą deską drzazgi wdarły się nie tylko w skórę minęło tyle lat a wciąż ropieją we mnie z każdym twoim gestem z każdą udawaną żałością cisza to kolejny cios wymierzona zaplanowana możemy o tym nie mówić choć szwy swędzą