"* * * [Jak płomień, przylgnąć wzdłuż twojego ciała,]"



Jak płomień, przylgnąć wzdłuż twojego ciała, Dotknąć się ciepłej, woniejącej skóry, W ramiona wpleść się i, jak oszalała Burza, w pocałunków rzucić się wichury! Całować szepty, i krzyk twój i śmiechy, W krew twą się wessać i w świętym zachwycie Upić się tymi grającymi echy, Które wydziera os wieczności życie!



Autor - Wierzyński Kazimierz



<< powrót