"Antyczne"



Widzisz: tam leży, w ciasnej kępie swej śmierci. Przy nim - jak sztandar - naga wdowa, co wie, że jest właśnie wdową podwójną: niesmiertelność jest sprawą głupią i smutną. Widzisz: bogini tańczy - i uwierz, że ona tańczyć nie przestanie - bo tamten wciąż do niej mówił "Głuptasku! Gdy kształt twoich pośladków wyjawi mi się w białym śnie pamięci - dopiero sprawdzę, czy idealny..." Bo zrozum: on nie umiał już kochać jej, skoro żadnej nie miał nadziei, że mu pod łaską dłoni z tej łaski umrze. Lecz choć nie umiał kochać jej, widzisz: nie umie powstrzymać swej dłoni co tańcem wciąż dyryguje.



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót