"w porannej trwaie"
w porannej trawie,
koniki polne
rosa je budzi
zielone chasają
łuna złocista
na horyzoncie rozlewa się
i tylko jedno ten cud niweczy
tam gdzie błękit
z błękitem zlewa się
jedynie senne marzenie
Twoje
W tych łzach poranka
Na wiecznośc traci
Realne kształty swe