"Bezdomni muszą zamieszkiwać światło"



Przez nagie plaże światła idą chłopcy nadzy Woda cienia kobieca wciąż dalej majaczy Krew już wyparowała z rozżarzonych ciał Kolor włosów na głowach i pod brzuchem zbladł Już prawie ich nie widać, już tylko gromadka Widm coraz bledszych idzie wciąż pod górę światła I tylko czasem kamyk - już mróz ścina ślinę Bezwiednej spermy - w Polsce dzwoni o szybę.



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót