"Myśli Poszarpane"
Jest sam, gdy idzie ulicą,
Z rękami w kieszeni,
I spuszczoną głową.
Dookoła myśli,
Biegną poszarpane.
Widzę jego dom z daleka,
Piękny, błyszczący w słońcu,
A z okien wydobywa się światło.
Człowiek z kamienną twarzą,
Przygląda się i czeka.
Otworzył drzwi i widzi,
Jak w środku panuje burza,
Łańcuch Piorunów uderza w szyby,
A przez pokój pędzi Tornado.
Jego Ciemność w Mroku,
Czekając na światło w Tunelu.
Kolejny dzień dobiegł już końca,
A On wciąż chodzi po mieście.
Kraśnik-13.I.2004r.
Józefowi K. -Luka