"Jest biel"
Jest biel, i znów wypija - czy to jesteś Ty? Już nie wiem, jak to nazwać, co ze mnie ubywa. Nie boję się - aż tyle lub tylko tyle wyznać miem nie wiedząc, czy słowa już ze mnie drwią - ja z nich. Wiem: biel - lecz co wypija, kiedy moja krew Już ze mnie dziś po kość wyparowała? Teraz upada śniegiem - mróz gryzie kość; zegara Nie nagląc co zrobiłam, że lipiec grudniem wszedł? Jest snem, co mnie połyka - jeśliś to jest Ty, To czemu tamta gwiazda skóry snu ostrogą Nie przecieka, lecz krąży w oczach - biały gołąb, Kiedy ja o symbolach naprawdę nie wiem już nic?