"* * * [Jeszcze w nią nie wszedł...]"



Jeszcze w nią nie wszedł już nie ma jak wrócić Ze świata jawnie wyświecony, w skóry worek wciśnięty, patrz: śliną sromotną cieknie w otwarte jej krocza okno Kobieta nie wie na co jeszcze czeka. On słyszy: skoblem mrozu zima szczęka. Za sienią ciała tamtej w pobielone świeżo dla gościa prosi pokoje. Kobieta mówi, że nie ma wyboru Ale on jeszcze wciąż odwraca głowę. Lecz nagle śmierć już całą w sobie przeżył wpada. Nie widać mu nawet pięty.



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót