"Sąd"



Stanąłem dziś przed tobą Panie.
Widok Twój mnie bardzo trwoży.
Skończyło się człowiecze trwanie.
Sąd! Mnie czeka ten groźny Boży.

Co liczyć będzie mnie przeze mnie.
Przywary mi pokaże, cnoty moje stworzy.
Grzech, który jak potok grał szumnie.
Przed majestatem nawet się ukorzy.

Na szalę będę włożon nierozumnie.
Wyrok! Na gardle ostrze stu noży.
Surowość, miłosierdzie! Co spotka mnie?
Apelacja! Czy przyjmie ją trybun Boży?



Autor - Wroński Marcin



<< powrót