"List do nieznanego poety"
Jenseits von Gut und Böse Pański pokój wynajęty u rencistki Dawno wdowy ale z seksem niewygasłym Która pieska ma Pan musi wyprowadzić Nawet wtedy gdy pan zaczął nowy wiersz Z jednym krzesłem wąskim łóżkiem bujnym grzybem Pański pokój nieprzytulny zwłaszcza teraz Kiedy w okno co na północ zawsze patrzy Tłucze dziobem mrozu biały zimny ptak Czy herbatę choć pan może sobie zrobić? Czy sprowadzić może sobie pan dziewczynę? Pańska matka odwiedziła pana kiedyś W tym pokoju gdzie z sufitu patrzy strach? W rękopisach czy nikt panu tam nie grzebie? Czy za światło każą panu coś dopłacać? Te butelki opróżnione z podłej wódki Gospodyni panu chyba ma za złe? Pańską twierdzą i wygnaniem jest ten pokój Wieżą ponad dobrem i złem i społeczeństwem Czy pan nigdy nie próbuje z niego uciec? Z rozpaczliwych czterech kątów Piąty: śmierć 1968