"Ogólniki"



1 Œwiatło dzienne, co mieszka w zimnej kości świtu, miewa niekiedy adres tymczasowy w kości Ponurego przestępcy, którym jestem ja. 2 Chleb powszedni, który się nie lęka dzielenia, Głodu, ognia; którego nie można rozstrzelać, Przecież przez żołądkowy trawiony jest kwas. 3 Dobra matka, co wstydzi się rosłego syna, Kultywując kurewstwo po to, by zatrzymać Młodość, wszak wreszcie musi potknąć się o śmierć. 4 Miła ojczyzna, nawet nie mit, lecz domena Zza krat każdego nieba, bram wszelkiego piekła Niespodziewanie we śnie odpomina się 5 Uczciwe społeczeństwo, które mnie wyklucza, Nawet nie wie jak wielu głosów w sobie słucham Prawdziwy naród mając u siebie we krwi. 6 Słowo polskie, plugawa gazetowa mowa, Jeśli cenzurze wymknąć się niekiedy zdoła, Nieregulaminowo i tak wdzięcznie brzmi. 1969



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót