"Łąka"
Chwyć moje dłonie
Nim wymiarem nowym
Bawić się zacznę
W łożu atłasowym
ciśnij je mocno
Nim zamknie się wieko
Zanim zapomnisz
Nim będę daleko
Bo teraz dryfuję
Jak piórko w przestrzeni
Na statku na morzu
Muza w czystej bieli
Choć wciąż mnie ubywa
Tak jak warstwa piany
Obok będę zawsze
Słodki ukochany
I nigdy nie mów
Że ze świata zniknęłam
Że mnie bolało
I w ciemność odpłynęłam
Ja tylko spocząć
Pobiegłam na łące
Tuląc słoneczne
Promienie gorące