"* * * [Pierwszy znak na tej karcie...]"
Pierwszy znak na tej karcie czyż nie jest rękawiczką Ciśniętą mi przez tego Boga małpę złośliwą, Który mieszkając w klatce Czaszki okrutnym rankiem Wzywa na wschodzącą ziemię tradycji polskiej, Zmuszając, bym naprędce sporządził pewne ostrze Giętkiej linijki?-Jeśli Mam w starciu tym zwyciężyć, Dopóty muszę noże ciągle nowe hartować Póki nie spiszę wiersza na śmiech i drwiny Boga, Który chociaż upadnie, Przecież znów zmartwychwstanie