"* * * [opowiedziałam..]"
opowiedziałam o tobie
górom
słuchały mnie
z poważną miną
trudno im chyba
zrozumieć
uczucie tak zwykłe
jak moje kochanie
tak podłe jak ja
marność
nad marnościami
czym dla nich
jest życie
w zimniej skale
tak wiele czasu utkwiło
czym
dla szarych szczytów
są twoje oczy
szalone
łaknące
niebieskie
trwają tak
poktyte śniegiem
jak ja
pod wykrochmaloną pościelą
i głowę dam
że udają tylko
że są takie
bezlitosne