"Próba nowego świata"



Księżyc nie jest księżycem, co onegdaj Leżącego na śmietniku źle oświetlał Mojego trupa Œmietnik także nie jest miejscem, gdzie się szerzył Odór ścierwa, ród robaczy tysiącgębny Objadał trupa Włażąc w uszy, usta i do nosa; Miejsce nie jest miejscem kiedyś zwanym Polska Trup nie jest trupem Lecz szkieletem który świeci schludną kością; Mózg, co z czaszki wyparował, jest mądrością Której posłuszne Jest stawanie się nowego świata; Stwórcą Jest ów robak mieszkający w środku mózgu Który mnie obcym Czynił nawet w więzieniu czy w mdłym szpitalu; Szkielet też nie jest szkieletem tylko kartą Dawnej choroby Na człowieka, z zaznaczonym dawkowaniem Odpowiednich aplikacji nudną pałką; Robaki są Aniołami zaś butelka nie dopita Fiolką, w której homunculus jeden pływa To znaczy On Przechowany na użytek dydaktyczny Czyli dobrze kiedyś znany mi skurwysyn Rafał Wojaczek Co z radością odpowiednią pewnie stwierdzą Kiedy księżyc wreszcie zejdzie i nareszcie Ja słońcem wstanę 24 I 1970



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót