"To jest Hanka"



To jest Hanka a ja jestem wariat tak się mijamy Ja wybrałem szpital bo moi mali bracia we wnętrznościach grzebali Zresztą ja nic nie pamiętam Moi bracia oni byli uśmiechnięci oni byli okrutni trzymali w rękach kwiaty to zdaje się były noże to zdaje się były małe pszczoły złote Zresztą ja nie wiem może oni mieli dobre serca i okazywali je na żądanie Ale ja nie żądałem teraz Hankę prosić odważę się W tym miejscu jest bezpiecznie ja liczę wciąż od nowa Hanki białe włosy albo jak różaniec przebieram płytki korytarza albo głaszczę moją głowę to jest Hanki głowa więc ją głaszczę i mówię do niej: wiesz jest mała radość która rośnie i jest coraz większa to jest bańka szklana w której siedzą coraz mniejsi moi bracia okrutni



Autor - Wojaczek Rafał



<< powrót