"Kołowrót życia"



Kołowrót życia

Nie ma początku
Nie ma końca
Ciemność, otchłań,
W której zawieszone są bryły,
A wśród nich, trzecia z kolei,
Gdzie roi się od życia.
Nie ma początku,
Nie ma końca.
Minął wiek, tysiąc, miliony lat...
-Historia
Tak dużo już było,
Czym jest kolejne istnienie...
-maleńką kruszynka energii,
Obleczonej w materialny kształt.
Może był już podobny?...
Żyje się raz, czy więcej razy?
Po co i dla Kogo?
Wolni, czy marionetki w rękach...Stwórcy?
Dokąd to wszystko zmierza?
Było sobie życie
Był sobie człowiek.
Przeminął i został po nim kamień...
I pamięć.
Co będzie gdy o nas zapomną?
To tak jakby nas nie było!
Nie ma początku
Nie ma końca.
Obieg materii, krążenie energii
Życie
Powiedz, kim dla Ciebie jestem?.
Stworzyłeś sobie świat,
Na pewno się nudziłeś
Sam pośród nicości.
Czy myślałeś, że...?
Zaczęło się od jabłka,
Nie mogłeś przewidzieć tego, co nastąpi?!
Ależ przecież Jesteś Wszech...
Więc po co?!
Może to tylko gra, zabawa.
Może też jesteś ciekaw, co będzie dalej,
A gdy się znudzisz, zezłościsz, że nie możesz wygrać,
Kończysz i zaczynasz nową?.
Tak, Ty ustalasz zasady tej gry,
New game Exit game
Jak długo będzie grał?!
Jak dużo było już plansz?
Kiedy tą... zakończysz?
Ech...Wiosna,- budzi się życie
Jak cudnie
Nie ma początku?
Nie ma końca??
Ależ to nudne!

Rok (chyba 1998) Piotr L.



Autor - L Piotr



<< powrót